Jak mogą wyglądać napady paniki? Historia Oli

Ola ma 30 lat, pracuje w korporacji, wygląda na osobę zorganizowaną i pewną siebie. Jednak od kilku miesięcy doświadcza epizodów, które ją przerażają. Zaczyna się niewinnie – lekki zawrót głowy, przyspieszone tętno. Potem dochodzi duszność, ucisk w klatce piersiowej, mrowienie w dłoniach. „Zaraz zemdleję, dostanę zawału, umrę” – to myśl, która pojawia się za każdym razem.

Podczas jednego z takich epizodów Ola poczuła, że nie poznaje otoczenia – wszystko wydawało się dziwne, odrealnione, jakby oglądała świat zza szyby, obraz był zniekształcony. Miała trudność z wypowiadaniem słów, miała wrażenie, że ma udar. Serce waliło jak oszalałe. Była pewna, że dzieje się coś bardzo poważnego, ale po kilkunastu minutach wszystko mija. Niestety lęk przed kolejnym takim atakiem zostaje na dłużej, a z czasem takich ataków pojawiło się więcej.

Ola przestaje jeździć tramwajami, rezygnuje z zakupów w galeriach handlowych i unika miejsc, w których może poczuć duszność. Coraz częściej zostaje w domu i odwołuje spotkania ze znajomymi. Nikt z bliskich nie wie, co się dzieje – Ola bardzo wstydzi się mówić że coś się z nią dzieje.


Ta historia jest fikcyjna, ale wiele osób zmaga się z podobnymi trudnościami. 


To, czego doświadcza Ola, to najprawdopodobniej lęk napadowy, czyli zaburzenie lękowe, w którym występują nawracające ataki paniki. To realne, bardzo nieprzyjemne ale uleczalne zaburzenie – nie oznacza „słabości psychicznej”, nie jest też powodem do wstydu! Więcej o tym, czym dokładnie jest atak paniki, jak wygląda proces diagnozy i jakie mechanizmy za tym stoją, przeczytasz w artykule: Czym jest atak paniki – objawy, mechanizmy, diagnoza.

Dzięki terapii poznawczo-behawioralnej (CBT) Ola zaczęła rozumieć, czym są ataki paniki i jak na nie reagować. Uczy się rozpoznawać sygnały z ciała i nie uciekać przed nimi. Powoli wraca do aktywności, które wcześniej porzuciła.


Jeśli to brzmi znajomo, psychoterapia CBT może Ci pomóc – skontaktuj się.