Jak może wyglądać OCD? Historia Marka
Ta historia jest fikcyjna, ale oparta na typowych doświadczeniach osób z zaburzeniem obsesyjno-kompulsywnym.
Marek ma 32 lata i pracuje jako grafik. Nikt nie wie, że zanim wyjdzie z domu, musi sprawdzić drzwi, okna i kuchenkę… dziesięć razy. Czasem nawet cofa się z przystanku tramwajowego aby upewnić się czy na pewno drzwi są zamknięte. Każdego ranka przeżywa to samo: „A jeśli zostawiłem gaz? Co jeśli ktoś się włamie?”. Czuje przymus sprawdzania, mimo że wie, że wszystko jest w porządku, a jego zachowanie jest nielogiczne.
Zdarza mu się też powtarzać w myślach słowa lub liczyć przedmioty. Robi to, bo jeśli nie wykona rytuału, narasta w nim uczucie niepokoju i napięcia – jakby coś złego miało się wydarzyć. Sprawdzanie i powtarzanie w myślach zabierają mu czas i energię. Czuje się wyczerpany, sfrustrowany, ale boi się, że bez tego straci kontrolę. Jest w błędnym kole i nie wie jak ma z niego wyjść.
OCD to zaburzenie, które można leczyć. W artykule „Czym jest zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne i jak wpływa na codzienne życie?” opisuję dokładniej czym się charakteryzuje. Marek trafił do psychoterapeuty poznawczo-behawioralnego, który zaproponował mu pracę z zachowaniami i myślami. Dzięki niej uczy się stopniowo zmniejszać ilość rytuałów i budować poczucie bezpieczeństwa wewnętrznego.
Jeśli odnajdujesz się w tej historii – jesteś w dobrym miejscu. Psychoterapia naprawdę może pomóc.



